<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3021579503781570927</id><updated>2012-01-22T20:08:04.365-08:00</updated><category term='Nowojorski Nokturn'/><category term='intro'/><title type='text'>Łamignat Kolektyw</title><subtitle type='html'>Aniołowie o brudnych twarzach, skurwielu!</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>af.</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-k-HUdGZ-ymQ/TxxFrrXZOiI/AAAAAAAAAOw/SEDK8veMwhc/s220/1LjTNM.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>8</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3021579503781570927.post-1841937596488420731</id><published>2007-12-05T08:38:00.000-08:00</published><updated>2007-12-05T09:13:55.649-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nowojorski Nokturn'/><title type='text'>Nothing Personal</title><content type='html'>&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakręcił bębenkiem rewolwera, kolejno załadował sześć naboi. Trzasnął zamykany magazynek.&lt;br /&gt;Powtórzył czynność z drugim pistoletem.&lt;br /&gt;Bliźniacze Smith &amp; Wessony z rękojeściami wyłożonymi macicą perłową były jego najlepszymi kumplami. Zawsze mógł na nich liczyć.&lt;br /&gt;Spojrzał na dziewięć ciał leżących na podłodze. Jeszcze chwilę temu wyrastały pod nimi czerwone plamy. &lt;br /&gt;Dziewięć trupów. Jakaś część jego osoby zarejestrowała, że potrzebował tylko dwunastu kul. Nie miało to jednak dla niego znaczenia.&lt;br /&gt;Nie czuł nic. Żadnych wyrzutów sumienia, żadnego niesmaku. Nic.&lt;br /&gt;Ale gdy zabija się dziewięć osób w trzydzieści sekund, śmierć przestaje robić wrażenie.&lt;br /&gt;Nie odczuwał też zadowolenia, choć powinien. Wypełniała go pustka i w jakiś sposób mu to pasowało.&lt;br /&gt;Wyrzucając niedopałek w kałużę krwi, w której leżały stary Vincenzo Pazzi, pomyślał, że osiągnął nirwanę.&lt;br /&gt;Nic i nikt już go nie obchodziło.&lt;br /&gt;Ufał tylko rewolwerom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poprawił fedorę na głowie, naciągnął rękawiczki i wyszedł z budynku.&lt;br /&gt;Nic i nikt już go nie obchodziło.&lt;br /&gt;&lt;/br&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://freebooter.diinoweb.com/files/empeczy/Sound%20Directions%20-%20Directions.mp3"&gt;&lt;i&gt;Sound Directions - Directions&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3021579503781570927-1841937596488420731?l=uamignatkolektyw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/feeds/1841937596488420731/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3021579503781570927&amp;postID=1841937596488420731&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/1841937596488420731'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/1841937596488420731'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/2007/12/nothing-personal.html' title='Nothing Personal'/><author><name>Freebooter</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15754005037756584444</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/__uD9lwlK-lo/SXZQt1Hy3eI/AAAAAAAAACc/NPqp76rJeD0/S220/image200901200001.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3021579503781570927.post-49580075066180296</id><published>2007-12-03T05:55:00.000-08:00</published><updated>2007-12-03T06:08:48.253-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nowojorski Nokturn'/><title type='text'>V</title><content type='html'>&lt;br&gt;&lt;br /&gt;Piątek, 29 sierpnia&lt;br /&gt;Nowy Jork, Manhattan – Staten Island&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;Obudził go celnie wymierzony pod żebro kopniak. Oszołomiony odskoczył pod ścianę i zdał sobie sprawę, że w dłoni wciąż trzyma rewolwer . Wycelował w ciężkiego faceta, który szedł właśnie na niego z nożem. Głupcze. &lt;br /&gt;Wystrzelił. Z dziurą w sercu zakapior osunął się na podłogę.&lt;br /&gt;Kiedy pochylał się nad jego zwłokami by je przeszukać poczuł zimną stal lufy przy potylicy. Popełnił błąd. Nieruchimiejąc spojrzał pod nogi i ujrzał kobiece stopy w czarnych czułenkach. &lt;br /&gt;- Uważaj&lt;br /&gt;Powiedział i wychylając się błyskawicznie w lewo pociągnął ją za kostkę. Momentalnie skoczył na przewróconą kobietę i przygwoździł ją do podłogi. Wykręcił jej nadgarstek i rozbroił drobną dłoń trzymającą czarną .38kę. Poznał ją, to Gina, siostra Holly, wiercąc się jak węgorz krzyczy na niego&lt;br /&gt;- Skurwysynie, wykończę cię. Gdzie jest Holly, gnoju! &lt;br /&gt;Nie znosi rozhisteryzowanych kobiet więc wymierza jej policzek. Powinna potrafić ocenić sytuację i zamknąć pysk.&lt;br /&gt;Po uderzeniu coś w niej zaskakuje i trzeźwo mówi&lt;br /&gt;- Chłopcy ze Staten Island niebawem przyjadą i zrobią z ciebie mielone. Wiesz o tym? Co zrobiłeś z Holly. Mogłam jej pomóc cię wykończyć. Takiego skurwiela jak ciebie.&lt;br /&gt;Nie odpowiadając, przywiązał ją kablem do kaloryfera i zakneblował usta. Poszedł do łazienki, wziął prysznic, ubrał się i zdejmując kapelusz z wieszaka rzucił do niej wychodząc&lt;br /&gt;- Czuj się swobodnie, sam postanowiłem odwiedzić chłopców ze Staten Island.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jechał się mścić. Robił to automatycznie. Chciał doprowadzić proces do końca. Czuł, że jego limit kul do wystrzelenia jeszcze się nie skończył. Yin i Yang, świat dąży do równowagi. Czytał o tym w pociągu do Rochester kilka lat temu.&lt;br /&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Vorpal - Parting Is Such Sweet Sorrow&lt;br /&gt;&lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3021579503781570927-49580075066180296?l=uamignatkolektyw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/feeds/49580075066180296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3021579503781570927&amp;postID=49580075066180296&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/49580075066180296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/49580075066180296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/2007/12/pitek-29-sierpnia-nowy-jork-manhattan.html' title='V'/><author><name>af.</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-k-HUdGZ-ymQ/TxxFrrXZOiI/AAAAAAAAAOw/SEDK8veMwhc/s220/1LjTNM.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3021579503781570927.post-4934676691078319504</id><published>2007-11-30T15:22:00.000-08:00</published><updated>2007-11-30T15:41:30.420-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nowojorski Nokturn'/><title type='text'>Vigil</title><content type='html'>Noc z czwartku na piątek, 28-29 sierpień&lt;br /&gt;Manhattan, Nowy Jork&lt;br /&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy wszedł do mieszkania przywitał go ulotny zapach zamrożonego czasu. Położył klucze w misie z zielonego szkła stojącej na niskim mahoniowym stoliku w salonie i wziął do ręki mosiężną popielnicę. Leżało w niej napoczęte cygaro, które odłożył z pośpiechem gdy wychodził po raz ostatni. Odpalił je zapałkami które wyciągnął z kapelusza. Zawsze nosił zapałki w kapeluszu.&lt;br /&gt;Podszedł do lustra, przesunął je i z ukrytego za nim barku wyjął tego skurwysyna burbona.&lt;br /&gt;Ściągając stopami skarpetki chlał z gwinta i z dymiącym cygarem usiadł przed adapterem.&lt;br /&gt;Nastawił Birda.&lt;br /&gt;Położył popielnicę na dywanie i z soczystą butelką rozłożył się w pijacki requiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niczego nie nucił.&lt;br /&gt;Niczego nie wybaczył.&lt;br /&gt;Niczego nie czuł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na jej pogrzebie w cieniu agawy. Skończył się, tak jak urwana w górze nuta Coltrane'a.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy drugiej butelce o 2:50 nad ranem zagrał w rosyjską ruletkę.&lt;br /&gt;Sześć razy wygrał po czym zasnął. &lt;br /&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;John Coltrane -  Vigil&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3021579503781570927-4934676691078319504?l=uamignatkolektyw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/feeds/4934676691078319504/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3021579503781570927&amp;postID=4934676691078319504&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/4934676691078319504'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/4934676691078319504'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/2007/11/vigil.html' title='Vigil'/><author><name>af.</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-k-HUdGZ-ymQ/TxxFrrXZOiI/AAAAAAAAAOw/SEDK8veMwhc/s220/1LjTNM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3021579503781570927.post-4167899381734540536</id><published>2007-11-29T10:44:00.000-08:00</published><updated>2007-12-05T09:15:11.737-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nowojorski Nokturn'/><title type='text'>III</title><content type='html'>&lt;br&gt;&lt;br /&gt;Czwartek, 28 sierpnia, 22:17&lt;br /&gt;Queens, Nowy Jork&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bam, bam, bam.&lt;br /&gt;Krople bębniły o dach taksówki, spływały po szybach. Siedział nieruchomo na tylnim siedzeniu, z brodą podpartą dłonią. Patrzył przez szybę, na omywane ciepłym letnim deszczem Big Apple.&lt;br /&gt;Żółta taksówka przepychała się zatłoczonymi ulicami Queens. Wylądował na La Guardii i teraz ponuro spoglądał na ludzi widocznych przez szybę taksówki. Osłonięci parasolami, śmigali po nowojorskim bruku, pryskając pod sklepowe witryny gdy któryś z samochodów wjechał z impetem w kałużę. Niewiele to jednak dawało, struga wody sięgała ich tak czy tak. &lt;br /&gt;Z La Guardii czekała go długa droga do domu, szczególnie w takich warunkach.&lt;br /&gt;Wolał JFK. Miał bliżej.&lt;br /&gt;Tym razem nie czuł tego pokrzepiającego uczucia, gdy wysiadł w prochowcu z samolotu lot 713/08, Santa Fe-La Guardia NYC, gdy jak zawsze zatrzymał żółtą taksówkę, z której jak zawsze wyskoczył Murzyn i zapakował podróżną walizkę do bagażnika. Nie czuł miasta w koniuszkach palców, tego stanu ducha, który zapewnia powrót do Nowego Jorku.&lt;br /&gt;Bo tym razem nie było jak zawsze.&lt;br /&gt;Z kieszeni płaszcza wyciągnął papierosa, strzelił zapalniczką Zippo, zaciągnął się. Na moment jego twarz została rozświetlona złotawym blaskiem ognia, ale od razu zatonęła w ciemności. Tylko pomarańczowy żarzący się koniec papierosa rozświetlał półmrok tylniego siedzenia.&lt;br /&gt;Kierowca spojrzał w lusterko.&lt;br /&gt;- Tu się nie pali.&lt;br /&gt;Pierdol się, pomyślał odrywając wzrok od szyby. Jednak w jego oczach nie było wściekłości, nie gorzały wewnętrznym ogniem. Nie tym razem.&lt;br /&gt;Obojętnie zgasił papierosa w samochodowej popielniczce i wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;Wytrzyma te pół godziny. Lepsze to, niż łapać w deszczu inną taksówkę.&lt;br /&gt;Był zbyt otępiały by się tym przejmować.&lt;br /&gt;Teraz miał już to w dupie.&lt;br /&gt;&lt;/br&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://freebooter.diinoweb.com/files/Amon%20Tobin%20-%20Theme%20From%20Battery.mp3"&gt;&lt;i&gt;Amon Tobin - Theme From Battery&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3021579503781570927-4167899381734540536?l=uamignatkolektyw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/feeds/4167899381734540536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3021579503781570927&amp;postID=4167899381734540536&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/4167899381734540536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/4167899381734540536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/2007/11/iii.html' title='III'/><author><name>Freebooter</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15754005037756584444</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/__uD9lwlK-lo/SXZQt1Hy3eI/AAAAAAAAACc/NPqp76rJeD0/S220/image200901200001.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3021579503781570927.post-4476758004356303932</id><published>2007-11-29T04:23:00.000-08:00</published><updated>2007-12-04T02:48:18.055-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nowojorski Nokturn'/><title type='text'>Land of Enchantment</title><content type='html'>&lt;br&gt;&lt;br /&gt;Środa, 27 sierpień, 11:50&lt;br /&gt;100 km na południe od Santa Fe&lt;br /&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W podartych spodniach i pożółkłej koszuli stoi oparty o maskę kremowego Cadillaca Valkyrie, rocznik 1955. Spogląda na ciągnące się w oddali, prażone niemiłosiernym słońcem pasmo Gór Skalistych. Oddaje mocz na spękaną, suchą ziemię. Czuje kaca i pieczenie na końcu fiuta.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Mogłem sobie strzelić wtedy w łeb&lt;/span&gt; myśli i strzepuje ostatnie krople na &lt;span style="font-style:italic;"&gt;agava americana&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Obchodzi samochód dookoła i z bagażnika wielkiego jak magazyny Fisherman’s Wharf w San Francisco wyciąga zwłoki kobiety w futrze z lisów.&lt;br /&gt;Kładzie ją obok agawy i w zamyśleniu spogląda na dziurę w czole delikatnej blondynki.&lt;br /&gt;Ponieważ jest skurwielem, ale z zasadami, z głębi bagażnika dosięga łopatę i zaczyna kopać. Ziemia jest twarda, on również. &lt;br /&gt;Spływając potem rozlicza się z minionym. Każdym kolejnym ruchem, przedzierając się przez oporną materię spaja się z własnym przeznaczeniem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ad quas res aptissimi erimus, in iis potissimum elaborabimus - nuci pod nosem. Najwięcej dokonamy w tym, do czego będziemy najbardziej uzdolnieni.&lt;br /&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://afu-sake.diinoweb.com/files/19%20something-violent-for-me-and-you.mp3"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Fanu - Something violent for me and you&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3021579503781570927-4476758004356303932?l=uamignatkolektyw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/feeds/4476758004356303932/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3021579503781570927&amp;postID=4476758004356303932&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/4476758004356303932'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/4476758004356303932'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/2007/11/land-of-enchantment.html' title='Land of Enchantment'/><author><name>af.</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-k-HUdGZ-ymQ/TxxFrrXZOiI/AAAAAAAAAOw/SEDK8veMwhc/s220/1LjTNM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3021579503781570927.post-681835080931737878</id><published>2007-11-28T05:55:00.001-08:00</published><updated>2007-12-05T09:51:31.747-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nowojorski Nokturn'/><title type='text'>I</title><content type='html'>&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniedziałek, 31 sierpnia, 2:47,&lt;br /&gt;Manhattan, Nowy Jork&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obraca w palcach kryształową szklankę, ostatnie, co mu pozostało z rodowego dziedzictwa. Rozwiązana muszka smętnie przylega do bieli koszuli, poły fraka załamują się na karmazynie rekamiery. Podpiera głowę dłonią, wbija wzrok w pistolet leżący na stole.&lt;br /&gt;Nokturn leniwie sączy się z głośników, łączy się w powietrzu z papierosowym dymem, snującym się cienką smugą z popielniczki. &lt;br /&gt;Kojarzy się z paryskimi knajpami nad Sekwaną, z zadymionymi klubami Nowego Orleanu, ma w sobie dźwięki wieczności.&lt;br /&gt;Łyka prochy, popija burbonem.&lt;br /&gt;Ciemne oczy beznamiętnie wpatrują się w pistolet. Są puste, martwe.&lt;br /&gt;Powoli wypija resztę whiskey, przez dłuższą chwilę przygląda się szklance. Lekko rozchyla palce.&lt;br /&gt;Szklanka leci wolno, jak film puszczony klatka po klatce, niemal wieczność. Kryształ rozpryskuje się na tysiące szklanych okruchów, lśniących jak diamenty.&lt;br /&gt;Pochyla się nad stołem, jego palce zaciskają się na chłodnej rękojeści pistoletu. Chropowata okładzina mile drażni dłoń. Uśmiecha się melancholijnie, a zarazem pogodnie. Jest już całkowicie spokojny.&lt;br /&gt;Bo ten chłód, chłód gwintowanej lufy i metaliczny smak w ustach, przyprawia o dreszcze.&lt;br /&gt;Bo tak smakuje wybawienie.&lt;br /&gt;&lt;/br&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://freebooter.diinoweb.com/files/El-P%20-%20Please%20Stay%20%28Yesterday%29.mp3"&gt;&lt;i&gt;El-P - Please Stay (Yesterday)&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3021579503781570927-681835080931737878?l=uamignatkolektyw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/feeds/681835080931737878/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3021579503781570927&amp;postID=681835080931737878&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/681835080931737878'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/681835080931737878'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/2007/11/i.html' title='I'/><author><name>Freebooter</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15754005037756584444</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/__uD9lwlK-lo/SXZQt1Hy3eI/AAAAAAAAACc/NPqp76rJeD0/S220/image200901200001.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3021579503781570927.post-6157426140846852628</id><published>2007-11-24T12:21:00.000-08:00</published><updated>2007-11-28T06:52:25.488-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='intro'/><title type='text'>łamie cię w kościach, skurwielu? to nie słota, a rozkurw-projekt</title><content type='html'>&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stoisz w wełnianych gatkach i czapeczce sprzedając zapałki przed Bożym Narodzeniem. Wciągasz do płuc miejski smog i myślisz, jak zajebiście było kiedy miałeś siedemnaście lat. Kiedy miałeś ten stan umysłu. Wtedy jeszcze mogłeś w knajpach kruszyć kości.&lt;br /&gt;A my wciąż to mamy, ten wajb, ten polot.&lt;br /&gt;Jak Shang Tsung w Mortal Kombat, ale nie musimy zjadać waszych dusz.&lt;br /&gt;Już je posiadamy. Od kiedy pierwszy raz chwyciliśmy pióro, od pierwszej zapisanej strony. &lt;br /&gt;I kumaj, że nikt nam za to nie płaci. &lt;br /&gt;Złamanego, kurwa, grosza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz połączyliśmy nasze siły, jakby spinając klamrą cały kraj. Północ-Południe, jak wojna secesyjna, ale po tej samej stronie. &lt;br /&gt;Z naszych połączonych mocy... Nie, kurwa, nie Kapitan Planeta. &lt;br /&gt;To Łamignat Kolektyw, dziwko!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3021579503781570927-6157426140846852628?l=uamignatkolektyw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/feeds/6157426140846852628/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3021579503781570927&amp;postID=6157426140846852628&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/6157426140846852628'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/6157426140846852628'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/2007/11/amie-ci-w-kociach-skurwielu-to-nie-sota.html' title='łamie cię w kościach, skurwielu? to nie słota, a rozkurw-projekt'/><author><name>Freebooter</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15754005037756584444</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/__uD9lwlK-lo/SXZQt1Hy3eI/AAAAAAAAACc/NPqp76rJeD0/S220/image200901200001.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3021579503781570927.post-8063990779167208994</id><published>2007-11-24T11:48:00.000-08:00</published><updated>2007-11-24T12:58:55.592-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='intro'/><title type='text'>Serio</title><content type='html'>&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nie sen. Trzask pękających kości. Nie jesteś z gumy więc pozor.&lt;br /&gt;Północ, Południe. Niegościnny gościniec, tutaj nawet Geralt sra w portki.&lt;br /&gt;Łamignat Kolektyw, po naszym przejściu Wyrwidąb pod drzewem liże rany szorstkim kołkiem co mu wystaje z gęby. Nie podskoczysz wyżej niż do gry w gumę.&lt;br /&gt;Słuchaj, to się nie powtórzy, jak wódka wypita z Himilsbachem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbóje, dżentelmeny, skurwiele - Łamignat Kolektyw się dzieje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3021579503781570927-8063990779167208994?l=uamignatkolektyw.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/feeds/8063990779167208994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3021579503781570927&amp;postID=8063990779167208994&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/8063990779167208994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3021579503781570927/posts/default/8063990779167208994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://uamignatkolektyw.blogspot.com/2007/11/serio.html' title='Serio'/><author><name>af.</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-k-HUdGZ-ymQ/TxxFrrXZOiI/AAAAAAAAAOw/SEDK8veMwhc/s220/1LjTNM.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
